
- zapytałam – synku możesz umrzeć – odpowiedział mi "tak umrę"
chce żeby go wypuścili i potraktowali sprawiedliwie
pozwolili mu wrócić do swojej rodziny:
żony - małych dzieci (…)
nie wiem czy mój syn dożyje jutra -
już jest inwalidą nawet jeśli go uwolnią
nie wiem czy przeżyje choć miesiąc
niech chociaż spotka się ze swoimi dziećmi -
apelowała Lidzija Kawalenka w rozmowie z telewizją Biełsat
polskieradio.pl